Jak wziąć rozwód?– wszystko co musisz wiedzieć
Losy małżonków nie zawsze kończą się bajkowo „i żyli długo i szczęśliwie”. Związki się rozpadają i to normalna sprawa. Ważne, aby rozejść się z klasą i z jak najmniejszym uszczerbkiem psychicznym i finansowym dla siebie i najbliższych. Zadajesz sobie pytania: Jak złożyć pozew o rozwód? Ile kosztuje rozwód? Rozwód z orzeczeniem o winie czy rozwód bez orzeczenia o winie? W tym artykule znajdzieszodpowiedzi na powyższe pytania i wiele innych. Ten artykuł jest „pigułką” po której „połknięciu” żadne tajniki rozwodu nie będą Ci obce.
Pozew o rozwód, wniosek rozwodowy a może rozwód kościelny? Od czego zacząć?
Zacznijmy od podstaw. Rozwód może być zarówno cywilny jak i kościelny (w prawie kanonicznym jest to unieważnienie małżeństwa). Informacje na temat unieważnienia małżeństwa katolickiego, czyli jak uzyskać rozwód kościelny, ile kosztuje rozwód kościelny i przede wszystkim do kogo masz się zwrócić, aby mógł takie postępowanie poprowadzić znajdziesz w poniższym artykule:
Unieważnienie małżeństwa katolickiego, czyli jak uzyskać rozwód kościelny?
W niniejszym artykule skupimy się na rozwodzie cywilnym. Jak rozpocząć postępowanie rozwodowe? Pozew czy wniosek rozwodowy? Postępowanie rozwodowe prowadzone jest w trybie procesu cywilnego, w związku z czym nie możemy złożyć wniosku o rozwód, polskie prawo nie przewiduje takiej instytucji. W sprawie rozwodowej należy wnieść pozew o rozwód – odpowiednio uzasadniony i opatrzony dowodami na różną okoliczność.
Jak i gdzie złożyć pozew o rozwód?
Rozwód jest zaliczany do spraw proceduralnie ważniejszych, w związku z czym pozew rozwodowy składamy do właściwego Sądu Okręgowego, w którego okręgu małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania, jeżeli choć jedno z nich w okręgu tym jeszcze ma miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu. Jeśli nie – wyłącznie właściwy jest sąd miejsca zamieszkania strony pozwanej, a jeżeli i tej podstawy nie ma – sąd miejsca zamieszkania powoda.
Pozew o rozwód składa się w formie pisemnej. Powinien on zawierać:
- oznaczenie sądu, do którego jest kierowany,
- imiona i nazwiska lub nazwy stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników,
- oznaczenie rodzaju pisma,
- osnowę wniosku lub oświadczenia,
- w przypadku, gdy jest to konieczne do rozstrzygnięcia co do wniosku lub oświadczenia – wskazanie faktów, na których strona opiera swój wniosek lub oświadczenie, oraz wskazanie dowodu na wykazanie każdego z tych faktów,
- dokładnie określone żądanie,
- wskazanie faktów, na których powód opiera swoje żądanie, a w miarę potrzeby uzasadniających również właściwość sądu,
- informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia,
- podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika,
- wymienienie załączników.
Do pozwu należy dołączyć załączniki wymienione w tym piśmie.
Kiedy sąd może orzec rozwód?
Aby sąd orzekł rozwód, muszą zostać spełnione wszystkie ustawowe przesłanki, które są określane jako przesłanki pozytywne. Jednocześnie, nie może zaistnieć żadna przesłanka negatywna.
Przesłanki pozytywne:
- Zupełny rozkład pożycia – ta przesłanka wiąże się z więziami, na których oparty jest związek małżeński. W polskim prawie małżeństwo opiera się na 3 więziach: więzi psychicznej, fizycznej i gospodarczej. Zupełny rozkład pożycia oznacza ustanie wszystkich tych elementów.
Do uznania, że między małżonkami nie ma już więzi psychicznej nie jest konieczne stwierdzenie wrogiego lub choćby niechętnego stosunku do siebie, a zachowanie poprawnych stosunków, utrzymywanie kontaktów chociażby w interesie wspólnych dzieci nie musi koniecznie oznaczać, iż więź duchowa małżonków istnieje. W praktyce często zdarza się tak, że małżonkowie utrzymują kontakty i starają się należycie zachować ze względu na wspólne dzieci. Nie oznacza to jednak, że ich więź psychiczna nadal trwa. W praktyce wystarczy wskazać, że małżonkowie się już nie kochają, uczucie między nimi wygasło i są sobie obojętni.
Kolejna więź – fizyczna – czyli uprawianie seksu przez małżonków. Ta więź również musi zostać przerwana – sąd nie orzeknie rozwodu, jeżeli małżonkowie stwierdzą, że się nie kochają, lecz współżyją ze sobą na zasadzie friends with benefits. Seksu być nie może i to najlepiej przez ostatnich kilka miesięcy.
Ostatnia więź – ekonomiczna – małżonkowie nie powinni tworzyć wspólnego gospodarstwa domowego. Czyli nie powinni dzielić się wydatkami na jedzenie, mieć wspólnych produktów żywnościowych czy wspólnych rzeczy codziennego użytku. Oczywiście w praktyce jest to czasami bardzo ciężkie do wykonania, w szczególności w przypadku małżeństwa, które posiada jedynie nieduże mieszkanie i nikogo nie stać na wyprowadzenie się. Jeżeli małżonkowie udowodnią, że taka sytuacja jest wynikiem ich sytuacji majątkowej, oraz że nie tworzą wspólnie gospodarstwa domowego – sąd nie powinien wstrzymywać rozwodu z tego powodu.
- Trwały rozkład pożycia – jest to pojęcie niedookreślone, nie ma sztywnego wyznacznika, od kiedy możemy mówić o trwałym rozkładzie pożycia. Przyjmuje się, że sąd musi ocenić każdą sprawę indywidualnie i na zasadzie doświadczenia życiowego ocenić, czy małżonkowie mają jeszcze szansę na powrót do pożycia i naprawienie relacji.
Przykład:
Od kilku lat między stronami nie istnieje żadna więź duchowa, fizyczna ani gospodarcza – w tej sytuacji rozkład ich pożycia należy uznać za zupełny. Powódka X dodatkowo współżyje z innym mężczyzną i ma z nim dziecko, a o alimenty dla dzieci musiała przeciwko swojemu mężowi występować do sądu. Taka sytuacja wyklucza, że strony powrócą do pożycia, a zatem rozkład pożycia stron należy uznać za trwały.
Przesłanki negatywne:
Wyłączna wina małżonka żądającego rozwodu
W sytuacji, gdy małżonek wyłącznie winny żąda rozwodu, nie można go udzielić. Jest to tzw. zasada rekryminacji. Ustawodawca wprowadził tę zasadę, aby nie dopuszczać do osiągnięcia korzyści przez tego z małżonków, który swoim nagannym postępowaniem doprowadził do rozkładu pożycia.
Aby ustalić winę któregoś z małżonków, należy oceniać jego zachowania jeszcze przed rozkładem pożycia. Tylko wtedy możemy stwierdzić, czy to on ponosi wyłączną winę za rozkład. Między nagannym zachowaniem małżonka, a rozkładem pożycia musi istnieć związek przyczynowy.
Jeśli jednak drugi małżonek zawinił powstaniu jednej z wielu przyczyn rozkładu, musi być uznany za współwinnego, chociażby jego współmałżonek dopuścił się wielu i to cięższych przewinień.
Choroba psychiczna, a wyłączna wina?
Przyjmuje się, że choroba psychiczna małżonka nie wyklucza przypisania mu winy trwałego i zupełnego rozkładu pożycia. Przypisać mu wyłączną winę można jednak tylko w szczególnych przypadkach.
Orzeczenie rozwodu w przypadku choroby psychicznej jednego z małżonków jest także zgodne z zasadami współżycia społecznego. Tak w orzeczeniu z dnia 2 lipca 1962 r. w sprawie o sygn. 1 CR 491/61 wypowiedział się Sąd Najwyższy: Niezgodne z zasadami socjalistycznej moralności byłoby uznanie za ważny powód rozkładu pożycia małżeńskiego nieuleczalnej choroby małżonka, kiedy jego stan wymaga udzielenia mu materialnej i moralnej pomocy. Zasada ta nie może mieć jednak zastosowania do wypadku nieuleczalnej choroby psychicznej współmałżonka. Przy chorobie fizycznej zachodzi możliwość utrzymywania więzi duchowej, istnieje pełne odczucie skutków rozwodu ze strony chorego i dlatego względy moralne nakazują udzielenia mu opieki nie tylko materialnej, ale i moralnej, tak aby ulżyć losowi chorego. Natomiast w wypadku choroby psychicznej nie zachodzi możliwość utrzymania więzi duchowej, a sam chory nie odczuwa w tak ostry sposób skutków rozwodu. Gdy jeszcze stan jego zdrowia wymaga pobytu w szpitalu, drugi małżonek nie może mu praktycznie zapewnić niczego więcej poza dostarczeniem pomocy i opieki materialnej i w tych warunkach udzielenie temu małżonkowi rozwodu może znaleźć usprawiedliwienie w poczuciu moralnym społeczeństwa.
A co w sytuacji, gdy małżonek niewinny wybaczył wcześniej winnemu?
W ustawie Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy nie ma wzmianki o przebaczeniu w tym kontekście, a więc należy przyjąć, że nie ma ono znaczenia dla stwierdzenia winy. Nawet jeśli jeden z małżonków przebaczył przewiny drugiemu, to i tak może się powoływać na te okoliczności przed sądem. Można też uznać, że skoro przebaczenia miały miejsce, to nie ma całkowitego rozkładu pożycia – wszystko zależy od indywidualnych okoliczności sprawy.
Czy zachowania małżonków już po rozkładzie pożycia mają znaczenie?
Wbrew powszechnemu, mylnemu przekonaniu, zachowania małżonków w okresie, gdy rozkład ich pożycia małżeńskiego był już zupełny i trwały, nie są bez znaczenia dla oceny przesłanek rozwodowych.
Małżonkowie zobowiązani są do wzajemnej lojalności i przyzwoitego zachowania wobec siebie przez cały czas trwania małżeństwa.
Jeśli ich niewłaściwe zachowanie miało miejsce już po powstaniu i utrwaleniu rozkładu pożycia i nie może być uznane za jego przyczynę, oceniać je trzeba z punktu widzenia przesłanki zasad współżycia społecznego (omówionej w dalszej części artykułu).
Dozwolona reakcja pokrzywdzonego małżonka
Małżonkowi przysługuje uprawnienie do dozwolonej reakcji na niezgodne z obowiązkami małżeńskimi zachowania drugiego małżonka.
Granice dopuszczalnej reakcji małżonka skrzywdzonego przez współmałżonka należy ocenić na podstawie konkretnych okoliczności sprawy i przy uwzględnieniu zasad współżycia społecznego.
Reakcja małżonka pokrzywdzonego, nawet niewłaściwa, jeśli nastąpiła bezpośrednio po wyrządzeniu krzywdy, może być usprawiedliwiona i uznana za niezawinioną w kontekście rozkładu pożycia małżeńskiego.
Przykład dozwolonej reakcji:
Pani Z po pobiciu przez męża w 2022 r. uciekła z dziećmi do swoich rodziców i w tym samym roku powróciła. Druga ucieczka miała miejsce w podobnej sytuacji w 2023 r., w której została pobita przez męża, a sama rzuciła w niego szklanką i uderzyła plastikową łyżką. Następnie powróciła ona do wspólnego mieszkania z dziećmi, a jej mąż wyprowadził się do swoich rodziców i tam przebywa. Zachowanie pani Z wobec męża należy uznać za dozwoloną reakcją na naganne zachowanie się powoda i nie można z tego tytułu przypisać jej winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego.
Istnieją 2 wyjątki od wspomnianej negatywnej przesłanki:
- Jeśli przy żądaniu rozwodu przez małżonka wyłącznie winnego drugi małżonek udziela zgody na rozwód,
- Jeśli postawa małżonka niewinnego jest niezgodna z zasadami współżycia społecznego. Nie chodzi tutaj o przypadek, w którym ktoś walczy o małżeństwo i dlatego nie zgadza się na rozwód, a raczej o takie sytuacje, gdy przykładowo – jeden z małżonków od 10 lat ma drugą rodzinę, żyje w konkubinacie, a drugi małżonek konsekwentnie odmawia od tych 10 lat rozwodu. Taka postawa małżonka, który nie chce udzielić zgody ma na celu tylko uprzykrzenie drugiemu małżonkowi życia i w związku z tym, sąd może udzielić w takim przypadku zgody na rozwód.
Dobro wspólnych małoletnich dzieci
O wspólnych małoletnich dzieciach mówimy gdy:
- dzieci pochodzą z małżeństwa,
- dzieci nie urodziły się podczas trwania małżeństwa, ale ustalono, że pochodzą od rodziców rozwodzących się,
- dzieci są wspólnie adoptowane przez małżonków.
Wspólnymi małoletnimi dziećmi nie są natomiast dzieci jednego z małżonków, które drugi małżonek wychowuje. Za dziecko nie możemy uznać również nasciturusa, czyli dziecka poczętego, ale jeszcze nieurodzonego.
Powstaje pytanie, czy rozwód zawsze godzi w dobro dziecka?
Dawniej istniało przekonanie, że tak. Obecnie odchodzi się od tego stanowiska. Należy mieć na uwadze często spotykane sytuacje, gdy rozwodzący się rodzice kłócą się, wszczynają domowe awantury, co bardzo niekorzystnie wpływa na dziecko.
Dla oceny, czy dobro dzieci ucierpi wskutek orzeczenia rozwodu, istotne znaczenie ma wiek dzieci, ich dotychczasowe stosunki z rodzicami, jak również stan zdrowia i stopień wrażliwości dzieci.
A co z dziećmi małoletnimi, ale bliskimi pełnoletności?
Przyjmuje się, że wiek bliski pełnoletności pozwala dziecku z reguły na nieskrępowany kontakt z obojgiem rodziców i dlatego tylko szczególne powody mogłyby przemawiać za odmową rozwodu.
- Zasady współżycia społecznego – rozwodu nie można udzielić w sytuacji, w której względy etyczne na to nie pozwalają. Przykładowo, jeden z małżonków chce się rozwieść, aby porzucić chorego współmałżonka albo kobietę w ciąży.
Ile trwa sprawa rozwodowa?
Wszystko zależy od konkretnej sytuacji małżonków. Gdy sprawa jest bardziej skomplikowana, małżonkowie są ze sobą skłóceni, nie chcą się porozumieć, wówczas rozwód będzie trwał dłużej.
Przeciętny rozwód trwa w Polsce średnio od kilku miesięcy do kilku lat, przy czym średni czas oczekiwania na pierwszy termin rozprawy waha się od 3 do nawet 7 miesięcy.
Ile trwa rozwód z orzekaniem o winie, a ile bez orzekania o winie?
Co do zasady, postępowanie rozwodowe bez orzekania o winie trwa krótko – małżonkowie są zgodni, jest szansa na orzeczenie rozwodu już na pierwszej rozprawie. Sprawa rozwodowa z orzekaniem o winie zazwyczaj trwa dłużej. Im więcej jest spornych kwestii, im więcej wezwanych świadków – tym postępowanie rozwodowe będzie trwało dłużej.
Warto zaznaczyć, że małżonkowie mogą zgodnie zażądać, aby sąd nie orzekał o winie. W takim wypadku sytuacja jest taka, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy. Jednak zgodna wola stron w tym zakresie musi się utrzymywać aż do wydania wyroku.
Jak uzyskać rozwód na pierwszej rozprawie?
Rozwód można uzyskać już na pierwszej rozprawie w przypadku, w którym małżonkowie osiągnęli porozumienie we wszystkich istotnych kwestiach oraz nie chcą ustalać winy w rozkładzie pożycia – czyli taki rozwód za porozumieniem ston. W takich przypadkach rozwód orzeka się na rozprawie, trwającej nawet 30 minut.
A ile trwa rozwód, gdy są dzieci?
Tutaj znowu wszystko zależy od woli stron. Jeśli strony dojdą do porozumienia w takich kwestiach, jak sposób wykonywania władzy rodzicielskiej, utrzymywanie kontaktów z dzieckiem oraz ponoszenie kosztów utrzymania i wychowania dziecka po rozwodzie, postępowanie rozwodowe może być krótkie. Jeśli natomiast małżonkowie nie zgadzają się w ww. kwestiach, wtedy postępowanie trwa dłużej, gdyż sąd musi rozważyć skrupulatnie wszystkie wskazane aspekty.
Co daje orzeczenie o winie w wyroku rozwodowym?
Uznanie w wyroku rozwodowym jednego małżonka za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego stwarza możliwość domagania się od małżonka wyłącznie winnego tzw. alimentów rozszerzonych.
Dodatkowo, jeśli małżonek wniósł pozew rozwodowy z winy drugiego małżonka, a później zmarł, to ten drugi małżonek jest wyłączony od dziedziczenia po pierwszym małżonku. Takie wyłączenie małżonka od dziedziczenia następuje na mocy orzeczenia sądu.
Niejedna osoba, która chce się rozwieść myśli sobie „on jest winny, puszczę go z torbami”. Jednakże zaznaczyć wyraźnie należy, że orzeczenie winy nie wpływa ani na wysokość alimentów w stosunku do małoletnich dzieci ani na ewentualny podział majątku między małżonkami.
Jakie są koszty postępowania rozwodowego?
Małżonek myślący o rozwodzie często zadaje sobie pytanie: „Ile kosztuje rozwód?” Niestety nie można tutaj podać konkretnej kwoty, ponieważ wszystko zależy od okoliczności sprawy, jednak rozpoczynając sprawę rozwodową, trzeba się liczyć ze sporymi kosztami. Stała opłata od złożenia pozwu rozwodowego wynosi 600 zł. Jeżeli stronę w postępowaniu ma reprezentować adwokat, należy uiścić w urzędzie miasta opłatę skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł. Wynagrodzenie adwokata jest ustalane z każdym klientem indywidualnie. Zazwyczaj waha się od 2000 zł (naprawdę tanio, zazwyczaj przy łatwych rozwodach) do nawet kilkunastu tysięcy złotych, w zależności od majątku i złożoności sprawy.
Czasem pojawiają się opłaty sądowe za tzw. zabezpieczenie roszczenia, np. kontakty z dziećmi – wtedy to dodatkowe 100 zł.
Jeśli zdecydujemy się na dodatkowe możliwości, takie jak mediacja lub wywiad kuratora rodzinnego – wydatki będą jeszcze bardziej rosły.
Opłaty sądowe należy uiścić w sądzie, do którego kierujemy pozew lub w sądzie, przed którym toczy się sprawa. Możemy również skorzystać z przelewu bankowego na rachunek wskazany na stronie danego sądu. Opłatę skarbową uiszczamy na rachunek miasta, gdzie znajduje się sąd.
A ile kosztuje rozwód kościelny?
Sprawa przed sądem kościelnym, tak samo, jak sprawa rozwodowa prowadzona przez sąd świecki, wiąże się z kosztami administracyjnymi. W przypadku procesu przed organami kościelnymi należy przygotować się na wydatek kilku tysięcy złotych.
Każda diecezja rządzi się swoimi prawami. Uśredniając koszty sądowe, to często wpisowe wynosi około 100-200 zł, koszty sądowe to nawet 3 tys. zł. Do tego dochodzi jeszcze opłata biegłego, która może wynieść nawet 500 zł.
Podsumowanie
Rozwód nie jest tanią sprawą. Jednakże zależy to od konkretnej sprawy, jej zawiłości, ilości rozpraw i pism procesowych do napisania. Oczywistym jest, że inne pieniądze adwokat weźmie za rozwód bez orzekania o winie, który zakończy się na pierwszej rozprawie, a inne za rozwód trwający kilka lat, z setkami pism procesowych oraz dziesiątkami rozpraw. Rodzice zapominają także o najważniejszym – w rozwodzie nie powinno ucierpieć dobro dzieci. Niestety w praktyce dzieci często są manipulowane przez rodziców, wrogo nastawiane przez jednego z rodziców przeciw drugiemu. Są kartą przetargową między rodzicami w różnych kwestiach. Zarówno sędzia jak i pełnomocnicy powinni robić wszystko, aby studzić zapędy takich rodziców i mimo wszystko chronić dzieci.
Źródła:
- Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy,
- Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks Postępowania Cywilnego,
- Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 13 września 1952 r., C 1702/51,
- OBWIESZCZENIE PIERWSZEGO PREZESA SĄDU NAJWYŻSZEGO z dnia 27 marca 1968 r. o wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w zakresie stosowania przepisów art. 56 oraz art. 58 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego,
- Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 1952 r., C 600/52,
- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 1962 r. 1 CR 491/61,
- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 stycznia 2001 r., V CKN 915/00,
- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2003 r., II CKN 1270/00,
- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2000 r., V CKN 323/00,
- Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 marca 2010 r., I ACa 35/10,
- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2005 r., V CK 646/04,
- Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 lipca 2004 r., I ACa 375/04,
- Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 1956 r. , IV CR 36/55,
- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 1984 r., III CRN 272/84,
- Uchwała Sądu Najwyższego cała izba SN – Izba Cywilna z dnia 26 kwietnia 1952 r., C 798/51, C.Prez. 798/51,
- https://www.rp.pl/prawo-rodzinne/art36849851-na-rozwod-trzeba-czekac-coraz-dluzej,
- https://www.money.pl/gospodarka/rozwod-przed-sadem-koscielnym-tyle-kosztuje-stwierdzenie-faktu-niewaznosci-zawarcia-malzenstwa-6763820112956192a.html.


